Uśmiechnij się

Znowu widzę przygnębioną twarz             e a
Znowu widzę zasmucone oczy                 e H7
Zagubiony wśród codziennych spraw          e a
Z tysiącem problemów znowu walkę toczysz.  e D e H7

Uśmiechnij się! Wszak Ojciec patrzy z nieba     G
I wie, wie czego ci potrzeba, lecz chce         e  C
Byś ty zaufał sercem Mu                         D
Już nie martw się, On z tobą jest na zawsze
I kocha cię i winy ci przebacza
Nie lękaj się! Cóż ci może się stać
Gdy Boga za Ojca masz.

Czegoś chciałeś ze wszystkich sił
Tyle planów powiązałeś z tym
A tu nagle mówisz: straszny pech
Wszystko inaczej potoczyło się.

Tyle pragniesz, tak byś wiele chciał
Gonisz szczęście
, co ci wciąż ucieka
Krzyż codzienny chciałbyś zrzucić sam
Złościsz się, a Bóg na ciebie czeka.