Śpiewem ku Miłosierdziu – Relacja z V warsztatów muzyczno-liturgicznych
15 grudnia 2024 r.
„Śpiewajcie Panu, bo uczynił cuda” – to hasło przewodnie V Muzyczno-Liturgicznych Spotkań z Miłosierdziem, które odbyły się w dniach 6–8 grudnia 2024 roku w gościnnych murach Arcybiskupiego Wyższego Seminarium Duchownego w Szczecinie. Organizatorem wydarzenia była schola „Kamerton” działająca przy parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Szczecinie, a prowadzącym – Hubert Kowalski, pochodzący z Kamienia Pomorskiego uznany dyrygent i kompozytor.
Warsztaty przyciągnęły szerokie grono miłośników śpiewu liturgicznego, którzy chcieli nie tylko nauczyć się nowych pieśni i doskonalić swoje umiejętności, ale także przeżywać muzykę jako modlitwę oraz budować wspólnotę ludzi wyznających podobne wartości.
Piątek – Otwarcie pełne energii
Pierwszy dzień warsztatów rozpoczął się od rejestracji uczestników i powitania przez organizatorów. Każdy otrzymał niezbędny „zestaw startowy” – identyfikator, śpiewnik oraz ołówek.
Dynamiczna rozgrzewka i rozśpiewka w auli przygotowały chórzystów na intensywne zajęcia w sekcjach głosowych. Ćwiczenia poprowadzili: Hubert Kowalski (alty), Hanna Olejnik (soprany) oraz ks. Zbigniew Woźniak (tenory i basy).
Pracę przerywały inspirujące opowieści Huberta, który dzielił się swoim bogatym doświadczeniem z tras koncertowych i warsztatów, wspominając także wybitne postaci świata sztuki, takie jak Bach, Moniuszko czy Tolkien. Ich twórczość była pięknym przypomnieniem o chrześcijańskim dziedzictwie i głębokiej relacji ze Stwórcą. Usłyszeliśmy także przejmujące świadectwo z czasów pierwszych wieków chrześcijaństwa – historię dwóch młodych męczennic z Kartaginy, św. Perpetui i Felicyty.
Perpetua, 22-letnia mężatka i matka małego synka, pochodziła z zamożnego domu. Felicyta była jej towarzyszką i niewolnicą, która w trakcie uwięzienia urodziła dziecko. Obie kobiety zostały aresztowane za swoją wiarę podczas przygotowań do chrztu, co było zakazane przez ówczesne rzymskie prawo. Pomimo nacisków, Perpetua nie wyrzekła się chrześcijaństwa, nawet gdy jej ojciec błagał ją o zmianę decyzji dla dobra rodziny. Zginęły w roku 203 na arenie w Kartaginie, skazane na śmierć za swoją niezłomną wiarę – zostały rozszarpane przez dzikie zwierzęta i dobite przez gladiatorów. Ich męczeństwo stało się świadectwem odwagi i głębokiego oddania Bogu, które inspiruje chrześcijan po dziś dzień.
Wieczorem uczestnicy zgromadzili się w seminaryjnym kościele na modlitwie przy relikwii bł. Carla Acutisa. W atmosferze ciszy, przerywanej śpiewem, każdy mógł oddać Miłosiernemu Bogu swoje troski i intencje, zanurzając się w głębokiej duchowej refleksji.
Był to również czas szczególnej modlitwy w intencji powołań – zarówno za osoby już powołane do życia kapłańskiego, zakonnego i misyjnego, jak i za tych, którzy wciąż rozeznają swoją drogę życiową. Uczestnicy prosili przez wstawiennictwo bł. Carla Acutisa o światło Ducha Świętego, odwagę w odpowiedzi na Boże wezwanie oraz umocnienie w wierze i miłości.
Sobota – Intensywna praca, duchowe wzruszenia i niespodzianka
Dzień rozpoczął się od porannej eucharystii, intonowanej przez kleryków szczecińskiego seminarium. Liturgia wprowadziła wszystkich w duchowy klimat dnia, po czym uczestnicy ruszyli do pracy w sekcjach głosowych.
Wspólne ćwiczenia pozwoliły zapoznać się z bogatym repertuarem pieśni, począwszy od chorału gregoriańskiego („Perpetua’s Song”), przez klasyki w nowych aranżacjach, jak „Te Deum”, aż po nowoczesne utwory. Niespodzianką okazało się „Magnificat” – najnowsza kompozycja Huberta Kowalskiego, która podbiła serca wszystkich uczestników.
„To był wspaniały czas wytężonej pracy, ale i odskoczni w duchowy wymiar. Czułam, że miejsce i osoby wokół mnie wypełniają mnie tak, że czuję się nakarmiona i ukojona” – wspomina jedna z uczestniczek.
Popołudnie przyniosło nietypowy akcent – warsztaty z tańca liturgicznego, prowadzone przez Magdę Tarnawską. Magda swoją przygodę z tańcem uwielbienia zaczęła 20 lat temu u sióstr Uczennic Krzyża w Szczecinie, potem prowadziła Diakonię Tańca w Przymierzu Miłosierdzia. Aktualnie w ramach Duszpasterstwa Kobiet Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej raz w miesiącu prowadzi warsztaty modlitwy tańcem dla kobiet w parafii Matki Bożej Różańcowej przy ul. Lwowskiej 1.
Poproszona o wypowiedź Magda o warsztatach powiedziała tak: „W czasie warsztatów muzycznych z Hubertem Kowalskim miałam przyjemność poprowadzić modlitwę tańcem. Modlitwa tańcem – jest zaangażowaniem całego siebie – jedności ducha, duszy i ciała. Gesty są niejako przedłużeniem słowa. Świadomość znaczenia poszczególnych kroków i gestów sprawia że możemy całym sobą wielbić Boga i Maryję, a intencja nadaje kierunek naszym sercom. Warsztaty odbyły się w wigilię Uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP, dlatego też utwór do którego modliliśmy się tańcem nosił tytuł „Niepokalana” autorstwa Jakuba Tomalaka. Poszczególne gesty i kroki odnosiły się do Maryi Niepokalanej, której w modlitwie tańcem powierzaliśmy siebie i uwielbialiśmy za Jej dobroć, miłość i czułą matczyną opiekę nad nami. Refren nawiązywał do słów z Ap 12, 1 Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. Wspólnie z uczestnikami nauczyliśmy się gestów i kroków do całej piosenki i zatańczyliśmy uwielbiając Niepokalaną. Wyszło przepiękne uwielbienie i jest to kolejny dowód na to, że wystarczy trochę chęci i otwartości (czego muzykom nie brakuje), a Pan Bóg może działać i poruszać nasze serca jeszcze bardziej. A nasz duch razem z Maryją chce uwielbiać Jezusa. Bogu niech będą dzięki”.
Po krótkiej przerwie powrócono do pracy nad pieśniami. Hubert Kowalski, z wielką precyzją i zaangażowaniem, kierował chórem, dbając o każdy detal – od techniki oddechowej po intonację. Ważnym momentem dnia była wspólna modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego, prowadzona przez ks. Mariusza Ogórskiego. Następnie wieczór wypełniła próba generalna w kościele, podczas której dopracowano ostatnie szczegóły.
Niedziela – Finał pełen wzruszeń
Ostatni dzień warsztatów rozpoczął się poranną próbą tutti, podczas której ustalono repertuar na mszę świętą i późniejsze uwielbienie.
Kulminacją wydarzenia była eucharystia, której przewodniczył ksiądz biskup Henryk Wejman. Szczególnym momentem liturgii były obłóczyny pochodzącego ze Stargardu kleryka Rafała Jaroszka. Podczas tej uroczystości kleryk otrzymał strój duchowny – sutannę, symbolizującą jego oddanie Bogu i gotowość do dalszej formacji kapłańskiej. Relację z tego wydarzenia można przeczytać na stronach internetowych szczecińskiego seminarium.
Po mszy świętej odbyło się uwielbienie, podczas którego chór zaprezentował owoce swojej pracy. Wierni, którzy pozostali po liturgii, nagradzali wykonawców gromkimi brawami.
„Moment, gdy śpiewaliśmy Te Deum w nowym opracowaniu Huberta, a głosy męskie dołączyły do żeńskich, był eksplozją emocji. To coś, czego nie da się wyrazić słowami” – mówiła wzruszona uczestniczka.
Warsztaty zakończyły się w auli seminaryjnej, gdzie uczestnicy i organizatorzy wymienili słowa podziękowań i wyrazili nadzieję na kolejne edycje wydarzenia. Szczególne podziękowania kierujemy do sióstr karmelitanek, ks. Zbigniewa Woźniaka, ks. Mariusza Ogórskiego, ks. Macieja Piotrowskiego, ks. Macieja Czaczyka oraz wszystkich, którzy wspierali to wydarzenie swoją pracą i modlitwą.
Czas nauki, modlitwy i wspólnoty
Warsztaty z pewnością pozostaną w pamięci uczestników jako czas intensywnej pracy, duchowego wzrastania i budowania wspólnoty. Były one czymś więcej niż tylko ćwiczeniem śpiewu – były wejściem do „strefy piękna”, jak mówił prowadzący, Hubert Kowalski: „Wchodzimy i zapraszamy do strefy piękna”. – te słowa przypominały, że piękno muzyki, wspólnoty i wiary budzi zachwyt, który prowadzi do głębszego doświadczenia Boga.
Organizatorzy zapowiadają kolejne edycje „Spotkań z Miłosierdziem”. Wydarzenie to coraz mocniej wpisuje się w kalendarz liturgicznych inicjatyw Szczecina, przynosząc owoce w postaci odkrywania duchowego piękna w muzyce, modlitwie i wspólnocie.
Tekst i fot. (p)
Filmy: (mm)
Informacje i zapisy na temat modlitwy tańcem dla kobiet można znaleźć na stronie: https://www.facebook.com/profile.php?id=61554566635149

















































To był piękny czas. Bardzo dziękuję wszystkim, począwszy od naszego kochanego Boga w Trójcy Jedynego. Bogu Ojcu, który dał nam życie i zdolności, Bogu Duchowi Świętemu, że nam się chciało i Bogu Synowi, że nas odkupił i karmił Swoim Ciałem. Dziękuję Hubertowi i Kamertonowi, że mnie zaprosili na warsztaty i do wspólnoty. Finał faktycznie był pełen wzruszeń, po Eucharystii trudno było się odnaleźć w rzeczywistości. Ufam, że tak będzie w niebie. Będziemy zgromadzeni wokół Baranka i będziemy Mu śpiewać. Mam nadzieję na kolejne spotkania Miłosierdziem na warsztatach.
To było świętowanie z Bogiem i w Bogu w ludziach,w pięknie, w tańcu ,w muzyce,rozmowach,wzruszeniach,we wspólnocie, Chwała Panu!